katastrofa w duecie

Katastrofa w duecie recenzja filmu

"Katastrofa w duecie" to nowa komedia akcji z Ryanem Reynoldsem i Kennethem Branaghem, która przenosi widza w sam środek zimnej wojny. Zamiast typowego filmu szpiegowskiego dostajemy jednak historię dwóch bardzo różnych mężczyzn, którzy w wyjątkowo nieprzyjemnych okolicznościach muszą zacząć sobie ufać. Obejrzałam film i mam wrażenie, że największą siłą tej produkcji jest właśnie nietypowy duet głównych bohaterów.

 

Najważniejsze informacje

  • "Katastrofa w duecie" to komedia akcji z Ryanem Reynoldsem i Kennethem Branaghem.
  • Fabuła rozgrywa się w 1987 roku, w czasach zimnej wojny.
  • Ryan Reynolds gra pilota amerykańskiej marynarki wojennej Troya "Assassin" Kelly'ego.
  • Po zestrzeleniu samolotu Troy zostaje uwięziony na terytorium Związku Radzieckiego.
  • Pomaga mu były agent KGB Nikołaj Ustinow, którego gra Kenneth Branagh.
  • Film łączy kino akcji, komedię, elementy filmu szpiegowskiego i historię nietypowej przyjaźni.
  • Moja ocena filmu: 7/10.

 

O czym opowiada film?

Akcja filmu rozpoczyna się w 1987 roku, w czasach, gdy napięcie pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim było czymś więcej niż tylko tematem wiadomości. Ryan Reynolds wciela się w porucznika Troya "Assassin" Kelly'ego, pilota amerykańskiej marynarki wojennej. Troy otrzymuje tajną misję i trafia na terytorium Związku Radzieckiego.

Nie wszystko idzie jednak zgodnie z planem. Pilot zostaje zestrzelony i nagle znajduje się po niewłaściwej stronie żelaznej kurtyny. Jest sam, znajduje się na terytorium wroga i doskonale wie, że jego sytuacja jest bardzo poważna. W normalnych warunkach trudno byłoby oczekiwać pomocy od miejscowego człowieka. A jednak Troy ma szczęście.

Na jego drodze pojawia się Nikołaj Ustinow, były agent KGB grany przez Kennetha Branagha. Nikołaj jest człowiekiem dość osobliwym. Ma przeszłość związaną z radzieckimi służbami, ale jednocześnie fascynuje go amerykańska kultura. Szczególnie kino i wszystko, co kojarzy mu się z Ameryką. I tutaj zaczyna się właściwa zabawa. Dwóch mężczyzn z dwóch różnych światów musi współpracować, aby Troy mógł wydostać się z terytorium wroga.

Początkowo trudno im się porozumieć, a ich charaktery mocno się różnią. Troy jest pewny siebie, trochę arogancki i przyzwyczajony do działania według własnych zasad. Nikołaj jest bardziej tajemniczy, spokojniejszy, ale jednocześnie potrafi zaskoczyć. Ich relacja stopniowo się zmienia. Początkowo mamy zwykłą konieczność współpracy. Później pojawia się zaufanie, a jeszcze później coś przypominającego przyjaźń.

 

Kto gra w tym filmie?

Największą uwagę oczywiście przyciąga Ryan Reynolds. Aktor ma już bardzo charakterystyczny styl grania i trudno tego nie zauważyć. Troy Kelly często korzysta z ironii, rzuca żartami nawet wtedy, gdy sytuacja jest naprawdę niebezpieczna i próbuje zachowywać się tak, jakby wszystko miał pod kontrolą. Czyli... trochę Ryan Reynolds, którego znamy z innych filmów. Nie jest to jednak zarzut. W tej historii taki bohater pasuje do całości. Co więcej, twórcy postanowili zestawić go z aktorem o zupełnie innym ekranowym temperamencie.

Kenneth Branagh jako Nikołaj Ustinow wypada bardzo dobrze. To właśnie jego postać z czasem zaczęła interesować mnie bardziej. Nikołaj nie jest zwykłym byłym agentem KGB. Ma własne marzenia, słabości i problemy rodzinne. Jest też fanem amerykańskiej kultury, co prowadzi do kilku naprawdę zabawnych sytuacji.

Twórcy filmu, John Francis Daley i Jonathan Goldstein, znani między innymi z "Game Night" oraz "Dungeons & Dragons: Honor Among Thieves", od początku chcieli stworzyć nietypowy duet. Daley podkreślał, że Branagh był dla nich idealnym wyborem, ponieważ potrafi nadać postaci odpowiednią powagę, a jednocześnie świetnie odnajduje się w komedii. W obsadzie znalazła się także Maria Bakalova jako Anna Ustinov oraz Marcin Dorociński, który wciela się w Alexandra Volkova. W filmie pojawiają się również David Morse, Lovell Adams-Gray i Clark Johnson.

 

Czy film Katastrofa w duecie" jest zabawny?

Tutaj miałam pewien problem, bo film próbuje połączyć kilka różnych gatunków. Mamy kino akcji, historię szpiegowską, komedię i opowieść o nietypowej przyjaźni. Momentami wszystko działa bardzo dobrze, ale nie każdy żart trafił do mnie. Najlepiej wypadają sceny, w których Reynolds i Branagh są razem. Ich bohaterowie mają zupełnie inne podejście do świata, dlatego nawet zwykła rozmowa potrafi zamienić się w małą potyczkę. Są też odniesienia do kina lat 80.

Szczególnie mocno obecny jest "Top Gun". Nikołaj jest wręcz zafascynowany amerykańskim wyobrażeniem bohatera. Film bawi się więc popularnymi schematami kina akcji, zamiast traktować je całkowicie serio. Co ciekawe, sam Reynolds przyznał, że pozwalał sobie na improwizowanie niektórych kwestii.

 

Czy warto obejrzeć ten film?

Po seansie powiedziałabym: tak, ale przede wszystkim wtedy, gdy ktoś szuka lekkiego filmu na wieczór. Nie jest to produkcja, która próbuje zmienić kino akcji. Nie jest też szczególnie skomplikowanym thrillerem szpiegowskim. To przede wszystkim rozrywkowa historia dwóch facetów, którzy w bardzo dziwny sposób zostają zmuszeni do współpracy. Podobały mi się sceny akcji. Jest ich sporo, a twórcy starają się utrzymać odpowiednie tempo. Są pościgi, walki i sytuacje, w których bohaterowie muszą działać niemal natychmiast. Jednocześnie film nie rezygnuje z humoru. Czasami miałam jednak wrażenie, że fabuła mogłaby być trochę mocniejsza.

Niektóre wydarzenia są bardzo wygodne dla scenariusza, a pewne elementy historii można przewidzieć wcześniej. Nie przeszkadzało mi to jednak na tyle, żeby zepsuć seans. Warto też wspomnieć o samej realizacji. Chociaż akcja rozgrywa się w Związku Radzieckim, zdjęcia powstawały między innymi w Montrealu i Budapeszcie. Budapesztański Plac Bohaterów został wykorzystany do stworzenia scen przypominających moskiewski Plac Czerwony, a przy produkcji wykorzystano również rozbudowane scenografie i efekty wizualne. Film trwa około 1 godziny i 50 minut, więc nie jest przesadnie długi. To dla mnie kolejny plus. Historia nie ciągnie się przez pół wieczoru.

 

Jak oceniam film po seansie?

"Katastrofa w duecie" nie jest filmem idealnym, ale też nie miałam po seansie poczucia straconego czasu. Wręcz przeciwnie. Dostałam dokładnie to, czego oczekiwałam po zwiastunach – akcję, żarty, Ryana Reynoldsa i bardzo charakterystycznego Kennetha Branagha. Najbardziej zapamiętałam właśnie ich duet. Reynolds jest tym bardziej chaotycznym i pewnym siebie bohaterem, natomiast Branagh kradnie sporo scen swoim spokojem i specyficznym poczuciem humoru.

Co ciekawe, sami twórcy mówili, że chcieli zrobić przede wszystkim film będący dobrą zabawą, ale jednocześnie zależało im na bohaterach, którzy mają coś więcej niż tylko kolejne zadanie do wykonania. Czy polecam? Tak, szczególnie na niezobowiązujący wieczór. Jeżeli ktoś oczekuje poważnego filmu o zimnej wojnie, może się trochę rozczarować. Tutaj historia jest potraktowana z przymrużeniem oka. Jeśli jednak lubicie kino w stylu "buddy movie", w którym dwaj kompletnie różni bohaterowie muszą nauczyć się współpracować, "Katastrofa w duecie" może być całkiem przyjemnym wyborem.

Ja po seansie daję filmowi **7/10**. Nie jest to wielkie kino. Nie taki był chyba cel. Jest za to sporo energii, kilka naprawdę udanych scen i duet Reynolds–Branagh, który zdecydowanie warto zobaczyć.

 

FAQ – najczęściej zadawane pytania

O czym jest "Katastrofa w duecie"?
Film opowiada o amerykańskim pilocie, który podczas tajnej misji w czasach zimnej wojny zostaje zestrzelony nad terytorium Związku Radzieckiego. Aby wrócić do domu, musi współpracować z byłym agentem KGB.

Kto gra główną rolę w "Katastrofie w duecie"?
Główną rolę Troya Kelly'ego gra Ryan Reynolds. Drugim najważniejszym bohaterem jest Nikołaj Ustinow, w którego wciela się Kenneth Branagh.

Kto wyreżyserował "Katastrofę w duecie"?
Film wyreżyserowali John Francis Daley i Jonathan Goldstein, twórcy znani m.in. z komedii "Game Night" oraz filmu "Dungeons & Dragons: Honor Among Thieves".

Czy "Katastrofa w duecie" jest komedią?
Tak. Film łączy komedię z kinem akcji i historią szpiegowską. Duża część humoru wynika z relacji dwóch głównych bohaterów.

Gdzie rozgrywa się akcja filmu?
Akcja rozpoczyna się w 1987 roku i w dużej mierze związana jest z terytorium Związku Radzieckiego. Ważnym elementem historii jest zimna wojna.

Czy warto obejrzeć "Katastrofę w duecie"?
Moim zdaniem tak, szczególnie jeśli lubisz lekkie kino akcji, komedie i filmy typu "buddy movie". Nie jest to poważny thriller szpiegowski, lecz przede wszystkim rozrywkowa produkcja.

Jaką ocenę otrzymuje "Katastrofa w duecie"?
W mojej recenzji film otrzymuje 7/10. Największym atutem jest duet Ryana Reynoldsa i Kennetha Branagha.

Kim jest Nikołaj Ustinow?
Nikołaj Ustinow to były agent KGB, który pomaga amerykańskiemu pilotowi Troyowi Kelly'emu przedostać się przez terytorium wroga.

Czy Ryan Reynolds improwizował w filmie?
Tak. Aktor wspominał o improwizowaniu niektórych żartów podczas pracy nad filmem, dzięki czemu część dialogów mogła otrzymać bardziej spontaniczny charakter.

Ile trwa "Katastrofa w duecie"?
Film trwa około 1 godziny i 50 minut, więc jest stosunkowo krótką propozycją na wieczorny seans.

Dodaj komentarz

Wyślij

Alior Bank